kawały o wojsku

kawały o wojsku

1.
W autobusie kichnęła staruszka.
– Na zdrowie! – mówi obok stojący żołnierz.
– Dziękuję, młody człowieku. Jaki pan uprzejmy!
– Bo muszę! Za brak kultury kapral nas codziennie opierdala.


2.
Czemu ten pluton tak krzywo stoi?!? – pieni się kapral.
– Bo ziemia jest okrągła – mówi jeden z żołnierzy.
– Kto to powiedział?!
– Kopernik.
– Kopernik wystąp!
– Przecież umarł.
– Czemu nikt mi o tym nie zameldował?


3.
Na którymś wykładzie na środku sali, w sposób tajemniczy i niewyjaśniony, znalazł się pet. Do sali wchodzi pan major , zauważa peta i się pyta:
– Czyj to pet?!
Odpowiada mu grobowa cisza , wiec pyta się znowu:
– Czyj to pet?!!
Znowu odpowiada mu grobowa cisza , pan major nie daje za wygrana i pyta się po raz trzeci:
– Po raz ostatni pytam się, czyj to pet?!!
Tym razem otrzymuje odpowiedz:
– Niczyj, można wziąć!


4.
Badania wykazały, że 40% mężczyzn miało pierwszy kontakt seksualny pod prysznicem.
Pozostałych 60% w wojsku nie służyło.


5.
Odbywa się musztra. Żołnierze stoją w szeregu. Kapral daje komendę:
– Prawa nogę do góóóóóry podnieść!
Kowalskiemu się pomyliło i podniósł do góry lewa nogę. Kapral patrzy się wzdłuż szeregu i krzyczy:
– Co za dureń podniósł obie nogi?!


6.
– Sierżant! Jeszcze raz sprawdźcie akta osobowe rekruta Iwanowa. On po każdym szkolnym strzelaniu ściera odciski palców na kolbie.


7.
Generałowi urodził się wnuk, więc postanowił wysłać swego adiutanta do szpitala, aby się dowiedział czegoś więcej. Po powrocie generał pyta:
– I jak wygląda?!
Na to adiutant:
– Jest bardzo ładny… Podobny do Pana generała.
– Podać więcej szczegółów!
– Melduję, że niski, łysy i bez przerwy drze mordę.


8.
Pamiętajcie żołnierze, bitwa pod Lenino, to była największą bitwą w dziejach oręża polskiego.
– Obywatelu majorze, ale fama głosi, ze pod Monte Casino była większa bitwa.
– Fama? Fama, wystąp!


9.
Koszarowy zakład fryzjerski.
Na jednym z foteli fryzjer właśnie kończy golić porucznika.
– Pan porucznik życzy wodę kolońską?
– Eeee, nie, jak tak wonieję, to moja żona myśli, że byłem w burdelu.
Na to sierżant z sąsiedniego fotela:
– A ja owszem, poproszę, moja żona nie wie, jak w burdelu pachnie.


10.
Synek do tatusia: – Tatusiu, zrób, żeby słoniki biegały.
– Syneczku, słoniki są zmęczone.
– Tatusiu, błagam, zrób, żeby słoniki biegały.
– Syneczku, słoniki są naprawdę bardzo zmęczone. Cały dzień biegały na twoją prośbę.
– Tatusiu proszę! Proszę ostatni raz.
– No dobra, ale na dzisiaj ostatni raz, bo słoniki padną!
– Kooompaniaaaaa! Maski włóż! 3 okrążenia dookoła poligonu!


11.
– Szeregowy Kowalski znacie się na rybach?
– Tak jest panie poruczniku. Łowiłem płocie, okonie, szczupaki..
– A kartę wędkarską macie?
– Tak jest!
– To skoczcie do kantyny po puszkę sardynek.


12.
– Kowalski! Powiedzcie, co będzie, jeśli kula odstrzeli wam ucho?
– Będę gorzej słyszał, obywatelu sierżancie!
– Dobrze. A co będzie, jeśli kula odstrzeli wam drugie ucho?
– Nie będę nic widział, bo mi hełm na oczy spadnie!


13.
– Panie kapitanie, czy pan wie, ze szeregowy Ecik skoczył bez spadochronu?
– Oszalał. To już dzisiaj trzeci raz..


14.
Na którymś wykładzie na środku sali , w sposób tajemniczy i niewyjaśniony, znalazł sie pet. Do sali wchodzi pan major , zauważa peta i się pyta:
– Czyj to pet?!
Odpowiada mu grobowa cisza , wiec pyta się znowu:
– Czyj to pet?!!
Znowu odpowiada mu grobowa cisza , pan major nie daje za wygrana i pyta się po raz trzeci:
– Po raz ostatni pytam się, czyj to pet?!!
Tym razem otrzymuje odpowiedz:
– Niczyj, można wziąć!


15.
Spadający jak kamień spadochroniarz krzyczy do mijanego w powietrzu kolegi:
– Mój się nie otworzył! Szczęście, ze to tylko ćwiczenia!


16.
Ostatni spadochroniarz wraca do Stanów z wojny w zatoce. Na lotnisku reporter pyta go o to, jaka będzie pierwsza rzecz, która zrobi, gdy znajdzie się już w domu.
– Jest to bardzo osobiste pytanie – mówi żołnierz – Mam piękną, młodą żonę, której nie widziałem od ośmiu miesięcy.
– No tak rozumiem – odpowiada reporter – W takim razie jaka będzie druga rzecz, którą zrobisz?
– Cóż, myślę że zdejmę spadochron


17.
Odbywa się szkolenie. Kapral daje komendę:
– Maski założyć
– Maski zdjąć
– Maski założyć
– Maski zdjąć
– Kowalski, dlaczego nie zdjąłeś maski?
– Zdjąłem, obywatelu kapralu!
– Ale morda…


18.
– Panie generale, melduję, że zwiad zakończył się sukcesem, mój czołg odkrył zamaskowane działo wroga. – Gratuluję, ale dlaczego przybywacie z meldunkiem pieszo?
– Bo działo także odkryło mój czołg.


19.
Syn Pani Braun wraca z wojska.
– Jak tam było Hans? – pyta mama
– Dobrze.
– A nie wymyślali ci czasem?
– Mnie nie, ale mamie…


20.
Dwóch komandosów tuz przed akcja:
– Ok. Zsynchronizujmy zegarki! Ja mam 12:00.
– Ja mam za dwie 12.
– No dobra.. Poczekamy te dwie minuty..