kawały o więźniach i klawiszach

kawały o więźniach i klawiszach

1.
Dyrektor zwołuje więźniów na apel:
– Który z was skacze najwyżej? – pyta.
Nikt się nie zgłasza. Podchodzi do pierwszego i pyta:
– Ile skoczysz?
– Metr.
– Dać mu bochenek chleba.
– A Ty? – pyta drugiego. Ile skoczysz?
– Dwa metry.
– Dać mu dwa bochenki chleba.
Trzeci myśli – jak powiem, że trzy metry to dostanę trzy bochenki chleba..
– No a Ty ile skoczysz? – pyta trzeciego.
– Trzy metry.
– Dać mu łańcuch i kulę do nogi, bo mur przeskoczy.


2.
Na spacerniaku we więźniu w Białołęce rozmawia dwóch osadzonych:
– Zenek, ależ u was w pawilonie wczoraj wrzaski były. Kuźwa, kto się tak darł?
– Otóż, Arturze zrobili my wczoraj taki skecz. Wzięli my jednego nowego, zdjęli my mu majtasy. Potem nagięli my łacno gostka i przystawili my jego dupę do celi homosiów-gwałcicieli. Drzwi leciutko uchylone..
– I co, młody się tak darł?
– Nie… Istotą skeczu jest szybkie zamknięcie w drzwi w odpowiednim momencie.


3.
Strażnik wchodzi do celi i mówi:
– Fąfara, wychodzić! Kąpiel!
– Czy to konieczne?
– A kiedy się ostatni raz kąpałeś?
– Dwa lata temu. Ale przecież za pół roku wychodzę, to mogę wykąpać się w domu!


4.
Do celi wchodzi nowy, młody, więzień. Od razu z łóżek wstaje gromada recydywistów. Tatuaże na szyjach, podkreślone oczy, kropki, ogolone głowy, blizny, przekrwione oczy itp. Jeden z nich podchodzi do przerażone gościa:
– Grypsujesz?! – pyta zachrypiałym głosem.
– Proszę Pana – odpowiada młody – ja w życiu jeszcze żadnej gry nie zepsułem!


5.
Małżonka jednego z więźniów poszła do naczelnika więzienia prosić o lżejszą pracę dla męża.
– Ależ szanowna pani, przy klejeniu papierowych toreb jeszcze nikt się nie przemęczył!
– Tak, ale on po tej pracy całymi nocami musi jeszcze kopać jakiś tunel..


6.
Żona odwiedza męża odsiadującego wyrok w więzieniu i oznajmia:
– Mam kłopot. Nasze dzieci są już w wieku, w którym zadaje się kłopotliwe pytania. Chciałyby na przykład wiedzieć, gdzie schowałeś zrabowane pieniądze.


7.
W celi straceń skazany czeka na egzekucję. Podchodzi do niego strażnik i mówi:
– Za godzinę zostanie pan powieszony, ale zanim to nastąpi, spytają o pańskie ostatnie życzenie. Czy mógłbym mieć do pana prośbę?
– Tak, słucham.
– Niech pan poprosi, żeby mi podwyższyli pensję!


8.
Świeżo osadzony więzień drze się zza krat:
– Jestem niewinny! Niewinny!
Na to z sąsiedniej celi:
– No, to już niedługo, kwiatuszku – jutro prysznic


9.
Sędzia pyta oskarżonego:
– Pański zawód?
– Akrobata.
Sędzia szepcze coś do siedzącego obok drugiego sędziego i po chwili woła:
– Woźny! Proszę pozamykać wszystkie okna!


10.
Trafia (f)acio do celi z olbrzymim (z)akapiorem. Olbrzym łapie go za fraki i mówi:
– Kim chcesz być gnoju – mamusią czy tatusiem!
– (przerażony) – oooczywiscie że t t t tatusiem..
– To ciągnij gałę mamusi!


11.
– Co robisz w Sylwestra?
– Idę do więzienia.
– Znów wpadłeś?
– Nie, ale Nowy Rok należy spędzić z rodziną.


12.
Podczas pierwszego widzenia w więzieniu żona mówi do męża:
– W ciągu tych kilku miesięcy musisz się trochę opalić.
– Dlaczego?
– Wszystkim znajomym powiedziałam, że pojechałeś na wyprawę do Afryki.


13.
Sędzia do skazanego:
– Za co pana aresztowali?
– Za konkurencję.
– Przecież za to się nie karze
– Tak, ale ja robiłem takie same banknoty jak mennica państwowa.


14.
Więzień zaczyna uciekać z więzienia przez wykopany przez siebie tunel. Nagle spostrzega, że wejście do tunelu zasłonił mu jakiś cień. Po chwili słyszy za sobą czyjeś kroki, więc pyta:
– Uciekamy razem?
– Nie mogę.
– Dlaczego?
– Jestem strażnikiem!


15.
Naczelnik więzienia wypytuje strażników:
– Jak to możliwe, że więzień z celi 113 uciekł?
– Miał klucze od swojej celi, panie naczelniku.
– Skąd miał? Ukradł któremuś z was?
– Nie, uczciwie wygrał w karty!


16.
Dziennikarka pyta więźnia:
– Czy gdy odsiedzi pan swój wyrok, będzie pan szczęśliwy?
– Nie wiem, proszę pani. Jestem skazany na dożywocie..


17.
W celi więziennej spotykają się dwaj starzy znajomi.
– Znowu wpadłeś? Jak to się stało?
– Przez odciski.
– Znaleźli odciski palców?
– Nie, przez odciski na nogach. Nie mogłem uciekać.


18.
Strażnik otwiera drzwi celi i mówi do więźnia:
– Przyszła pana odwiedzić żona.
– Która?
– Bez głupich dowcipów!
– Jakie dowcipy? Przecież siedzę za bigamię!


19.
Dwaj skazani spotykają się w więziennej celi. Jeden pyta:
– Ile dostałeś?
– 15 lat. A ty?
– 10 lat.
– To zajmij pryczę przy drzwiach, bo szybciej wychodzisz!


20.
Na przyjęciu w Sztokholmie przedstawiają się sobie dwaj mężczyźni:
– Olsen jestem. Kupiec hurtowy – węgiel i koks.
– Soerensen. Dyrektor więzienia – chleb i woda.