kawały o Szkotach

kawały o Szkotach

1.
Szkot kupił sobie telewizor. Wszedł na dach zainstalować antenę.
W pewnym momencie pośliznął się i leci w dół. Jak był na wysokości swojego okna zdążył krzyknąć:
– Stara, obiad zrób na jedną osobę bo ja zjem w szpitalu.


2.
Mały Szkot mówi do taty:
-Tato daj mi na karuzelę!
A tata na to:
– Nie wystarczy ci,że ziemia się obraca?


3.
Młody Szkot wrócił z Francji. Ojciec go pyta:
– Jak było?
Dobrze. Tylko jakiś facet wpadł o drugiej w nocy do pokoju. Zaczął wrzeszczeć i stuk wazon.
– A ty co na to?
– No nic, dalej grałem na dudach.


4.
Siedzi Szkot i płacze. Przechodzi obok jego sąsiad i pyta się:
– Czemu płaczesz?
– A bo mi się ząb w grzebieniu złamał?
– I to taki wielki powód do płaczu?
– To już był ostatni…


5.
Jedzie Szkot rozklekotanym Maluchem przez płatny most. Zatrzymuje go celnik.
– Trzy pensy!
– Sprzedane!


6.
Szkot kupił piękny pałac i z dumą oprowadza przyjaciół po komnatach.
– A tu jest sala jadalna, w której mogłoby, nie daj Boże, ucztować 60 osób..


7.
Mały Szkot do taty:
Tato kup mi nartę.
Tata na to:
– Daj spokój, przecież jedną już masz.


8.
W zeszłym roku dwaj Szkoci założyli się o dwa funty, kto dłużej wytrzyma pod wodą.
Mimo usilnych starań płetwonurków, zwłok do dziś nie odnaleziono.


9.
Szkot czyta książkę. Od czasu do czasu gasi światło, potem znów je zapala.
– Co ty robisz? – pyta go żona.
– Przecież przewracać kartki można i po ciemku.


10.
Szkot mówi do syna:
– Jak będziesz grzeczny pójdziemy do cukierni żebyś popatrzył jak sie robi lody.


11.
Do Szkota:
– Powinien pan kupić ten samochód, spala tylko łyżeczkę benzyny.
– Stołową czy od herbaty.


12.
Mówią, że Szkot jest skąpy, a przed chwilą widziałem sąsiada Szkota jak niósł do analizy dwa pełne wiadra moczu.
– A niech tam niech wiedzą, że mam gest.
Po kilku godzinach, ten sam Szkot niesie oba pełne wiadra z powrotem.
– Co się stało – pyta sąsiad:
– Znaleźli cukier!


13.
Dwóch Szkotów spotyka się w Edynburgu.
– Czy możesz pożyczyć mi funta?
– Och niestety, nie mam przy sobie pieniędzy.
– A w domu?
– Dziękuję, wszyscy zdrowi.


14.
Statek pasażerski zatonął na morzu. Po tygodniu Szkot otrzymuje depeszę:
“Wczoraj zwłoki pańskiej żony pokryte małżami i ostrygami wyłowione zostały z morza”.
Szkot natychmiast depeszuje:
“Małże i ostrygi sprzedać. Stop. Przynętę ponownie zanurzyć”.


15.
Szkot ożenił się z wdowa i po ślubie jedzie pociągiem.
– Gdzie pan jedzie? – Pyta go inny podróżny.
– W podróż poślubną…
– A gdzie żona?
– Ona już była…


16.
Mały Szkot prosi tatę:
– Tato kup mi bilet na karuzelę
– Cicho smarkaczu – odpowiada ojciec – nie wystarczy ci, że ziemia się kręci.


17.
Mieszkanka Szkocji zamierza dać do gazety nekrolog o śmierci męża.
– Ile to będzie kosztowało?
– Duży 20 funtów, natomiast krótki, trzyzdaniowy 15 funtów.
– Niech będzie trzyzdaniowy. Zdanie pierwsze: “John Mac Kenzie nie żyje”.
– Zostały jeszcze dwa zdania.
– Dalej proszę napisać: “Volkswagen, rocznik 1988 do sprzedania”. I na końcu mój adres.


18.
– Ile będzie kosztował przejazd pana samolocikiem do Edynburga? – pyta szkockie małżeństwo.
– Mogę was przewieść za darmo, jeśli podczas lotu nie powiecie ani słowa!
Już po wylądowaniu pilot który w czasie lotu wykonywał rożne karkołomne
akrobacje gratuluje Szkotowi:
– No, muszę przyznać ze jeszcze żadnemu z moich pasażerów nie udało się zachować milczenia w czasie lotu!
– A wie pan – przyznaje Szkot – ze w pewnym momencie chciałem krzyknąć!
– W jakim?
– Kiedy moja żona wypadła z samolotu!


19.
Siedzi Szkot w knajpie przy barze. Rzuca do barmana:
– Jak szaleć to szaleć. Poproszę jedną whisky i 15-naście szklanek.


20.
Przyszedł Szkot w odwiedziny do kumpla. Po skromnym poczęstunku, jako
deser podaje mu na malutkim talerzyku odrobinę miodu.
– Widzę John, ze kupiłeś sobie pszczole.