kawały o szefie

kawały o szefie

1.
Dyrektor do sekretarki:
– O czym pani teraz myśli, pani Karolinko?
– O tym samym co pan, panie dyrektorze.
– Och, świntuszka z pani…


2.
Szef przyjmuje nowego pracownika:
– W naszym zakładzie obowiązują dwie zasady. Pierwsza to czystość. Czy wytarł Pan buty przed wejściem do gabinetu?
– Oczywiście.
– Druga to prawdomówność. Przed moimi drzwiami nie ma wycieraczki.


3.
Do gabinetu dyrektora wpada bez pukania jego podwładny. Wylewa dyrektorowi kawę na koszule, pokazuje mu język, puszcza baka i wygarnia wszystko. W tym samym tez momencie do gabinetu wpadają koledzy.
– Stasiek, Stasiek! To był żart, wcale nie wygrałeś w totka!


4.
Szef do sekretarki:
– Jolu, jaki mamy dziś dzień?
– Służbowo jest piątek, a prywatnie dzień niepłodny…


5.
Sekretarka odbiera telefon:
-Niestety szef jest na naradzie, ale jeśli ma pan bardzo pilną sprawę, to go obudzę.


6.
Jak po japońsku nazywa się gabinet szefa?
– Yamahama


7.
– Chcę rozmawiać z dyrektorem!
– Dyrektora nie ma.
– Przecież przed chwilą widziałem go w oknie?
– Dyrektor też pana widział.


8.
Nie lubiany szef zostawia kartkę na biurku:
– Jestem na cmentarzu.
Po powrocie zastaje dopisek:
– Niech ci ziemia lekką będzie.


9.
– Kowalski, czy lubi pan spocone dziewczyny?
– No, nie bardzo…
– A ciepłą wódkę?
– Też nie.
– To po jaką cholerą chce pan urlop w lipcu?


10.
W bistro rozmawia dwóch młodych biznesmenów:
– Podobno przyjął do pracy nową sekretarkę?
– Owszem.
– I jesteś z niej zadowolony?
– Po pierwszym dniu trudno powiedzieć.
– Młoda, ładna…?
– Taka sobie, niczego.
– A jak się ubiera?
– Bardzo szybko!


11.
Spotykają się dwie zaprzyjaźnione przyjaciółki:
– Dlaczego włożyłaś minispódniczkę?
– Wole, żeby szef patrzył na moje nogi niż na ręce…


12.
Dyrektor jest na wyjeździe służbowym. W hotelowej recepcji zwraca się do recepcjonisty:
– Proszę dwa pokoje jednołóżkowe. Jeden na pierwszym pietrze dla mnie, a ten drugi dla sekretarki…
– …na trzecim. – dodala sekretarka.
Recepcjonista podaje im jeden klucz i mówi:
– Macie tu pokój dwułóżkowy na parterze.
Dyrektor z oburzeniem:
– Ale przecież ja prosiłem…
Recepcjonista uprzedzając jego dalszy wywód:
– Bardzo nie lubię, gdy goście w nocy biegają po korytarzach w piżamie.


13.
Kowalski do żony:
– Musisz dokładnie sprzątać. Dziś w szafie znalazłem cały pęk pajęczyny. Zgarnąłem ją i wyrzuciłem.
A żona na to:
– Coś ty zrobił! To była moja nowa sukienka na sylwestra.


14.
Są 4 rodzaje szefów: szef-pedał, szef-niepedał, szef-superpedał i szef-superpedał-czarodziej.
Szef-pedał mówi:
– Ja Pana zaraz wypieprzę!
Szef-niepedał:
– Nie będę się z Panem pieprzył!
Szef-superpedał:
– Ja was wszystkich wypieprzę!
Szef-superpedał-czarodziej:
– Jak ja was wszystkich wypieprzę, to nawet nie będziecie wiedzieli, kiedy!!


15.
– Panie kierowniku, chciałbym z panem pogadać w trzy oczy…
– Jak to w trzy oczy? Chyba w cztery oczy?
– Nie, tylko w trzy, bo na to co zaproponuje jedno oko trzeba będzie przymknąć.


16.
Co można ściągnąć z nagiej sekretarki?
Nagiego dyrektora.


17.
Na zakładowym jubileuszu, przemawia szef wydziału. Na zakończenie wznosi kielich ze słowami:
– Za wszystkie panie, które mamy pod sobą…


18.
Kowalski zakłopotany zwraca sie do szefa:
– Proszę wybaczyć panie kierowniku, ale w tym miesiącu nie dostałem premii…
Kierownik:
– Wybaczam panu.


19.
– No i jaki jest ten twój nowy dyrektor? Da się z nim pracować?
– \”Więcej! Da się z nim nie pracować!


20.
Rozmawia dwóch dyrektorów:
– Jaki jest twój ideał sekretarki.
– 20-letnia dziewczyna z 30-letnim doświadczeniem.