kawały o strażakach

kawały o strażakach

1.
Dzwoni jąkała do strażaków i mówi:
– Pa… pa…
– Że co? – pyta szef straży
– Pa… pa…
– Wyraźniej proszę!
– Spa… spa… spaliło się.


2.
Dwaj kibice piłkarscy rozmawiają ze sobą:
– Wyobraź sobie, kiedy byłem wczoraj na meczu, w moim mieszkaniu wybuchł pożar!
– To straszne! I jak to się skończyło?
– Dobrze, nasi wygrali!


3.
Na miejsce pożaru przyjeżdża wóz strażacki.Strażacy wyskakują z niego i…nic nie robią!
Podchodzi do nich jakiś staruszek i pyta:
– Dlaczego nie lejecie?!
– Nie lejemy, bo nie ma drzewek…


4.
Facet pyta strażaka:
-Dlaczego już pan odjeżdża? Przecież jeszcze
pan nie ugasił całego pożaru?!
-Niech się pan z pretensjami zgłasza do mojego
komendanta! Ja chciałem pracować na całym
etacie, a on dał mi tylko pół…


5.
Do biura agencji ubezpieczeniowej wbiega interesant.
– Chciałbym ubezpieczyć dom!
– Bardzo proszę, szanowny panie. Zechce pan usiąść i chwilkę poczekać.
– Kiedy ja nie mam czasu, on już się pali!


6.
W środku nocy szefa remizy strażackiej budzi
dzwonienie telefonu.
– Kapitanie, pali się chałupa Maśluszczakowej!
– Eee, no… Która teraz godzina?
– Piętnaście po drugiej.
– A od dawna się pali?
– Od pięciu minut.
– Dobra, to obudźcie mnie, jak się porządnie będzie hajcować!


7.
– Wyobraź sobie, Kaziu, kiedy zauważyłem, że cały dom stoi w płomieniach, wbiegłem natychmiast do kuchni i na rękach wyniosłem teściową.
– No cóż, każdy w takich okolicznościach traci głowę…


8.
– Wyobraź sobie kochanie, kiedy byłam na wczasach w Tatrach – Chwali się Halince jej gruba koleżanka – Mężczyźni wchodzili do mojego pokoju po drabinie!
– Mój Boże! A co, pensjonat się palił?!


9.
Do sypialni wpada Fąfara i woła do lezącej w łóżku żony:
– Ubieraj się szybko! Pożar!!
Z szafy słychać przerażony męski głos:
– Meble! Ratujcie meble!


10.
W remizie dzwoni telefon.
– Halo, straż pożarna? Moja żona próbowała dziś, jak się piecze mięso w naszej nowej kuchence i…
– Dziękujemy, ale już jesteśmy po obiedzie!


11.
W małym miasteczku wchodzi facet do knajpy i zamawia piwo z pianka. Barman napełnia kufel i podaje go facetowi. – Przecież zamawiałem z pianka!
Na to barman:
– Panie, o tej porze wszyscy strażacy leża pijani, a gaśnice pianowe już się skończyły!


12.
Spotykają się dwaj koledzy.
– Słyszałem, że wczoraj był u ciebie w domu pożar.
– Eee, nie ma o czym mówić. Przyjechali strażacy, przestraszyli się ognia i uciekli…


13.
– Straż pożarna? Proszę natychmiast przyjechać! Zauważyłam przed chwilka, że jakiś mężczyzna próbuje dostać się po drabinie do mojego mieszkania!
– Dlaczego pani do nas telefonuje, a nie na policję?
– Bo to robota dla straży. On ma za krótka drabinę!


14.
Strażak wraca po pracy do domu i czując swad, woła do żony:
– Kochanie, cóż to za cudowny zapach spalenizny!


15.
Fąfara spotyka na ulicy kolegę ubranego w strażacki mundur.
– Skąd masz ten mundur??
– To prezent od żony. Gdy wczoraj przyszedłem wcześniej z pracy, leżał na krześle obok łóżka!


16.
Do gabinetu uczonego zajętego czytaniem kolejnej książki wpada strażak i woła:
– Dom się pali!!!
– Rozumiem-mówi uczony, nie odrywając oczu od lektury.-W takim razie niech pan zawiadomi moja żonę. Ja się nigdy nie mieszam do spraw związanych z gospodarstwem domowym.


17.
Facet pyta strażaka:
– Dlaczego już pan odjeżdża? Przecież jeszcze pan nie ugasił całego pożaru!?
– Niech pan z pretensjami zgłasza się do mojego komendanta! Ja chciałem pracować na całym etacie, a on dał mi tylko pół…


18.
Noc. Wielki pożar. Siedem jednostek straży pożarnej walczy z żywiołem. Do kierującego akcja podchodzi jakiś facet: – Jak wam idzie? Nikt ze strażaków nie ucierpiał?!
– Niestety – odpowiada strażak – Dwóch naszych ludzi zostało w płomieniach, a sześciu jest ciężko poparzonych. Ale za to wynieśliśmy z budynku szesnaście osób… trwa reanimacja…
– Szesnaście osób?!?! Przecież tam był tylko ochroniarz!
– Skąd pan wie?! Kim pan jest???
– Kierownikiem tego prosektorium…


19.
Fąfarowie przed wyjściem na wieczorny seans do kina mówią do Jasia:
– …I pamiętaj: nie baw się zapałkami, mógłbyś znów rozniecić ogień w mieszkaniu!
– No dobrze. Obiecuję, że nie będę ruszać zapałek. Przecież i tak wiem, w której szufladzie tatuś trzyma swoja zapalniczkę!


20.
Strażak ratuje staruszkę z płonącego mieszkania.
– Proszę zacisnąć zęby!-krzyczy znosząc ja w dół po drabinie.
– W takim razie musimy wrócić na górę, zostały na półce w łazience!