kawały o sąsiadach

kawały o sąsiadach

1.
Nowakowa chwali się sąsiadce:
– Doprowadziłam do tego, że mój stary pali tylko po dobrym obiedzie.
– To wspaniale. Jeden papieros na rok jeszcze nikomu nie zaszkodził…


2.
Rozmawia dwóch sąsiadów:
– Ja przepraszam, ze moje kury wydziobały panu kukurydze!
– Nie, to ja przepraszam bo widzi pan… mój pies zagryzł panu te kury
– A tak, ale ja przejechałem panu tego psa
– Wiem, wiem już poprzebijałem panu opony..


3.
Rozmawiają dwie sąsiadki:
– Wie pani, że ten sąsiad z parteru to bardzo dobry człowiek, bo cały swój dorobek przekazał na sierociniec.
– A dużo tego było?
– Ośmioro dzieci!


4.
Siedzi dwóch sąsiadów i sobie zdrowo popijają. Nagle Zdzichu mówi do Janka:
– Czemu u ciebie na ścianie wisi metalowa miska?
– Nie, to zegar z kukułką.
– Zegar z kukułką? Jak to?
– Sam zobacz.
Janek wziął pustą flaszkę po wódce, zamachnął się i rzucił w ścianę, a tu głos zza ściany:
– Cicho tam! Jest 4 rano!


5.
– Z jakiego zwierzaka jest twoje futro?
– Z małpy!
– Wspaniałe! Wyglądasz, jakbyś się w nim urodziła!


6.
– Dzień dobry sąsiadko, czy pani słyszała ostatnią wiadomość o Nowakach?
– Nie, nie słyszałam..
– A ja słyszałam, że pani już słyszała.


7.
Sąsiad do sąsiada:
– Wiesz, byłem już trzy razy żonaty i już wiem czego im trzeba.
– No czego?
– Dobrego męża!


8.
Rozmawiają dwie serdeczne przyjaciółki:
– Jak ci się podobało moje zdjęcie?
– Świetnie. Właśnie tak powinnaś wyglądać.
– Na tym zdjęciu jestem zupełnie niepodobna do siebie!
– Więc powinnaś być wdzięczna fotografowi!


9.
Kumpel do kumpla:
– Wygrałem milion złotych w totka!
– Gratulację!A co na to twoja żona?
– Odebrało jej mowę!
– Zazdroszczę ci. Tyle szczęścia na raz…


10.
Rozmawia dwóch pijaków – sąsiadów:
– Ciekawe dlaczego dali mi ksywkę: Dżin? – Pewnie dlatego, że wszystko mogę?
– Nie, stary. Po prostu gdy tylko ktoś odkręca butelkę, ty od razu się pojawiasz.


11.
– Dlaczego pani wpatruje się w moją bieliznę? – pyta Kowalska sąsiadki.
– Czy pani swojej nigdy nie wiesza?
– Owszem wieszam, ale dopiero po wypraniu.


12.
Dwie znajome rozmawiają o pani Stefci:
– Ona nie pragnie niczego innego, jak tylko żyć tak długo, aby naprzykrzyć się swoim dzieciom, tak jak one jej.


13.
Spotyka się dwóch sąsiadów:
– Wiesz, jak piję, to mi potem leci krew z nosa.
– Rozumiem, ja też mam nerwową żonę.


14.
– Co ci się stało w oko?
– Dostałem śrubokrętem od Kowalskiej.
– Przez przypadek?
– Nie, przez dziurkę od klucza.


15.
Dwóch przyjaciół spotyka się po latach niewidzenia na dworcu kolejowym:
– Ożeniłeś się wreszcie, stary?
– Ależ skąd!
– No to na co czekasz?
– Na pociąg.


16.
Spotyka się dwóch kolegów:
– I co tam u Ciebie?
– A, daj spokój, ledwo żyję.
– Dlaczego?
– Wiesz, ta praca. Ciągłe analizy, telefony, spotkania, papierki i tak od 9.00 do 17.00
– A od kiedy tak zasuwasz?
– Od jutra.


17.
-Kryśka porzuciła swojego męża!
-Co ty powiesz?! Przecież była w nim taka zakochana, nazywała go nawet “światłem swojego życia”…
-To prawda, ale to światło wieczorami coraz częściej gasło!


18.
Sąsiad do sąsiada:
– Co słychać?
– Wyrzucili mnie z uczelni.
– Za co?
– Pojęcia nie mam. Pół roku tam nie byłem.


19.
– Czy to prawda, że masz dwóch kochanków?
– Tylko jednego, ten drugi to mój narzeczony!


20.
Słyszałem, że Kowalski kupił sobie nowy samochód?
– Przecież to nie jego!
– Skąd wiesz?
– Wczoraj mi powiedział, że to Toyota Karola.