Dowcipy o seksie

Dowcipy o seksie

– Co wspólnego mają penis z żarówką?
– I to i to można zastąpić świecą.

* * *

– Co powiedział penis do prezerwatywy?
– Kryj mnie – wchodzę!

* * *

– Jaka jest najważniejsza zasada w seksie analnym?
– Być z tyłu.

* * *

Dwóch kowbojów rozmawia przy piwie o różnych pozycjach seksualnych.
– Moja ulubiona pozycja to na rodeo – mówi pierwszy.
– To znaczy jaka? – pyta jego kumpel.
– Zaczynasz z żoną na pieska, a gdy zbliżasz się już do końca, pochylasz się do przodu i szepczesz jej do ucha: “Twoja siostra też tak lubi”. A potem masz się utrzymać jeszcze przez 8 sekund.

* * *

– Jaka jest różnica między “ooooh!” i “ahh!”?
– Około 10 centymetrów.

* * *

Młody marynarz został przydzielony na lotniskowiec. Dowódca oprowadza go po okręcie.
– Co chłopaki tu robią, by się zaspokoić? – pyta rekrut.
– Chodź, pokażę ci – dowódca prowadzi go na rufę okrętu, gdzie stoi beczka z dziurą.
– To będzie najlepszy seks, jaki kiedykolwiek miałeś. Idź i spróbuj, ja tu na ciebie zaczekam.
Marynarz nie bardzo w to wierzy ale postanawia spróbować. Jest zachwycony.
– Wow! To rzeczywiście był najlepszy seks w moim życiu. Chcę to robić codziennie.
– Dobrze. Możesz to robić codziennie z wyjątkiem środy.
– Dlaczego nie w środę.
– Bo środa to twój dzień w beczce.

* * *

– Jaki był twój pierwszy raz? – pyta geja znajomy.
– Szkoda gadać. Do dupy.

* * *

Młoda para wybrała się na zimowy weekend w góry. Gdy dotarli do chaty, chłopak poszedł narąbać drewna.
– Kochanie, ręce mi zmarzły – powiedział, gdy wrócił z drewnem.
– Włóż je między moje uda, to się ogrzeją – zaproponowała dziewczyna.
Przed obiadem chłopak znów poszedł rąbać drewno.
– Kochanie, znów mi zmarzły ręce – poskarżył się dziewczynie.
– Włóż je między moje uda, to się ogrzeją.
Wieczorem chłopak wyszedł narąbać drewna na noc.
– Kochanie, teraz też zmarzły mi ręce.
– Na litość boską – odpowiedziała dziewczyna. – A uszy nigdy ci nie marzną?

* * *

* * *

Facet dostał w samolocie miejsce obok najpiękniejszej kobiety na pokładzie. Gdy przywitał się i usiadł, zauważył, że kobieta czyta książkę o statystykach seksualnych. Zaciekawiony spytał ją o lekturę.
– To bardzo ciekawa książka – odpowiedziała. – Autorzy podają, że Indianie mają najdłuższe penisy, a Polacy największą średnicę członków. Tak w ogóle, mam na imię Ewelina. A jak pan się nazywa?
– Jestem Winnetou Kowalski, miło mi cię poznać.

* * *

– Dlaczego kobiety uprawiają seks z zamkniętymi oczami?
– Nie mogą znieść widoku zadowolonego mężczyzny.

* * *

– Jaka jest maksymalna dozwolona prędkość w seksie?
– Sześćdziesiąt osiem. Przy 69 trzeba zawrócić.

* * *

– Panie doktorze, kiedy znów będę mogła uprawiać seks? – pyta Renata lekarza budząc się z narkozy.
– Musi pani spytać ordynatora – odpowiada czerwieniąc się lekarz. – Jest pani pierwszą pacjentką, która pyta mnie o to po wycięciu migdałków.

* * *

Facet wpadł do swojej dziewczyny na szybki numerek. Poprosił ją, by wybrała jedną z trzech prezerwatyw: złotą, srebrną albo brązową. Dziewczyna wybrała srebrną.
– Dlaczego nie złotą? – zapytał.
– Bo chcę, byś przynajmniej raz doszedł drugi.

* * *

Konrad miał od niedawna nową dziewczynę. Seks z nią był wspaniały, a na koniec zawsze głaskała go po jądrach.
– Dlaczego zawsze to robisz? – spytał jej kiedyś.
– Bo bardzo brakuje mi moich – odpowiedziała uśmiechając się nieśmiało.

* * *

– Jaka jest definicja trudnej miłości?
– Dwóch gejów z hemoroidami.

* * *

– Dlaczego bankierzy są dobrymi kochankami?
– Bo znają z praktyki karę za wcześniejsze wycofanie.

* * *

Facet spacerował z żoną po mieście. Gdy przechodzili obok perfumerii, żona weszła do środka. Do czekającego przed sklepem faceta podeszła prostytutka.
– Pójdziemy? – zwróciła się do niego.
– Za ile? – spytał.
– Za dwieście.
– Mogę dać ci dychę.
Plunęła mu pod nogi i odeszła na róg.
Kilka chwil później żona faceta wyszła ze sklepu i kontynuowali spacer. Na rogu facet zauważył tą samą prostytutkę.
– Widzisz, co dostałeś za dychę? – powiedziała zerknąwszy na jego żonę.

* * *

Podczas niedzielnej mszy ksiądz, zwracając się do kobiet, poprosił, by wstały te, które są dziewicami. Po dłuższej chwili z ławki podniosła się jedna pani, z dwuletnim dzieckiem na rękach. Wywołało to ogólny wybuch śmiechu.
– To nie ja – wyjaśniła kobieta. – To moja córeczka.

* * *

1 + 1 = 3 (jeśli nie używasz prezerwatywy)

* * *

Księgowy trafił do więzienia za defraudację. Umieszczono go w celi z ogromnym kolesiem.
– Mam ochotę na seks – mówi współwięzień. – Wolisz być mężem czy żoną?
– Jeśli już muszę być jednym albo drugim – odpowiada księgowy – to wolę być mężem.
– Dobra – mówi wielki facet. – To chodź, possij małego swojej żonie.

* * *

– Dlaczego kobiety udają orgazm?
– Bo myślą, że mężczyznom na tym zależy.

* * *

Przy pisuarze w publicznej toalecie stoi facet. Do pisuaru obok podchodzi garbus. Facet zerka w bok i widzi, że garbus ma gigantycznego penisa.
– Człowieku, gdybym ja miał takiego – mówi do garbusa – to byłby ssany cały dzień.
– A jak myślisz, dlaczego stałem się garbaty?

* * *

– Dlaczego kobiety nie mają męskich mózgów?
– Bo nie mając penisa, nie mają go w czym umieścić.

* * *

Maszynista w pędzącym ekspresie spostrzegł w oddali na torach kochającą się parę. Ponieważ nie reagowała na dawane przez niego sygnały dźwiękowe, mocno zaciągnął hamulec. Po długim hamowaniu pociąg ze zgrzytem zatrzymał się niecały metr przed parą.
– Co ty wyrabiasz człowieku?! – krzyknął roztrzęsiony maszynista do mężczyzny.
– Gdy usłyszałem gwizd lokomotywy – wyjaśniał facet – wiedziałem, że jeden z nas musi się zatrzymać. Ale rozumiesz chyba, że ja nie mogłem…

* * *

– Co zrobić, by żona krzyczała jeszcze dwie godziny po stosunku?
– Wytrzeć wacka o zasłonkę.

* * *

Facet przechodzący koło burdelu zobaczył parę uprawiającą seks na trawniku. Kilka par zabawiało się za drzewami i jeszcze kilka w krzakach. Zaciekawiony wszedł do środka.
– Co tu się dzieje? – zapytał burdelmamy.
– Mamy wyprzedaż.

* * *

– Co robisz, by żona krzyczała, gdy uprawiasz seks?
– Pozwalam się jej na tym przyłapać.

* * *

– Jaki jest najmniejszy hotel na świecie?
– Pochwa, ponieważ torbę musisz zostawić na zewnątrz.

* * *

Idea faceta mającego dwie kobiety w tym samym czasie dziwi mnie. Najbliżej trójkąta byłem wtedy, gdy się masturbowałem i zmieniałem ręce.

* * *

Faceta oskarżono o sprofanowanie zwłok kobiety.
– Nie wiedziałem, że ona nie żyje – wyjaśniał na rozprawie. – Myślałem, że to Angielka.

* * *

Wieczorem do baru hotelowego wszedł facet z papierową torbą.
– Co pan ma w tej torbie? – zaciekawiła się piękna kobieta siedząca na stołku obok.
– Przykro mi, ale nie mogę pani tego powiedzieć – odparł. – To krępujące.
Zaintrygowana kobieta wielokrotnie ponawiała pytanie. Mężczyzna odmawiał odpowiedzi ale w końcu uległ.
– Jest tam żaba liżąca cipki – powiedział.
Kobieta nie chciała mu wierzyć. Poprosiła go, by przyszedł z żabą do jej pokoju i to zademonstrował. Facet spełnił jej prośbę i poszedł z nią do pokoju. Kobieta rozebrała się i położyła do łóżka. Facet włożył żabę pod kołdrę i kazał jej lizać. Nic się jednak nie stało. Mężczyzna powtórzył polecenie. Kobieta zaczęła się irytować, że nic się nie dzieje.
– Najwyraźniej jest zdenerwowana – wyjaśnił facet. – Muszę jej jeszcze raz pokazać, jak to się robi.

* * *

40-letnia Danuta chciała wyjść za mąż. Gotowa była jednak poślubić jedynie mężczyznę, który nigdy nie kochał się z kobietą. Zamieściła anons. Odpowiedział na niego mężczyzna, który całe życie spędził w australijskim buszu. Po kilku tygodniach zalotów na odległość zdecydowali się pobrać. Gdy w noc poślubną Danuta weszła do sypialni, jej mąż stał nagi na środku, a wszystkie meble były ułożone w rogu.
– Co się stało? – zapytała.
– Nigdy nie byłem z kobietą – odpowiedział. – Ale jeśli to przypomina bzykanie kangura, to będę potrzebować tyle miejsca, ile tylko możliwe.

* * *

Do sexshopu przyszła kobieta.
– Chciałabym ten wibrator.
– To nie jest na sprzedaż – odpowiedział sprzedawca.
– Ale ja chcę właśnie ten – upiera się kobieta.
– Przykro mi, ale to naprawdę nie jest na sprzedaż – powtarza sprzedawca.
– Dam za niego 500 złotych.
– No dobrze, skoro pani się upiera – zgodził się sprzedawca.
Kilka minut później w sklepie pojawił się szef i zapytał jak idzie handel.
– Na razie raczej kiepsko. Ale właśnie dostałem 500 zł za swój termos.

* * *

– Dlaczego seks jest jak gra w brydża?
– Jeśli masz dobrą rękę nie potrzebujesz partnera.