Dowcipy o pijakach, pijaku, pijak w dowcipach

Dowcipy: o pijakach, pijaku, pijak w dowcipach…

Tatusiu, jak to jest, kiedy człowiek się upije? Ano, widzisz
syneczku… Wtedy zamiast tamtych dwóch panów, którzy idą ulicą,
widziałbyś czterech. Tatusiu, ale tam idzie tylko jeden pan!

Żona robi wyrzuty mężowi: Obiecałeś mi, że staniesz się innym
człowiekiem. A ty wciąż pijesz! Naprawdę stałem się innym
człowiekiem, tylko, że on też pije…

A ty czemu dzisiaj nic nie robisz ? – pyta się murarz swego
pomocnika. Ręce mi drżą po wczorajszym… No to przesiewaj piasek.

Może nam pani coś powiedzieć o tym mężczyźnie, który napastował
panią w parku? pyta sędzia. Zalatywało od niego alkoholem. A jakieś
bliższe szczegóły? To był jarzębiak, wysoki sądzie.

Czemu ty, Stefan, jak podnosisz kieliszek, to masz zawsze
zamknięte oczy? pyta Karol. A bo starej obiecałem, że do kieliszka
nie zajrzę.

Mróz siarczysty, ludzie idą do roboty, patrzą a tu Franek
podsypia, skulony na ławce. Panie! trąca go ktoś. Zbudźcie się, bo
zamarzniecie! Nie zamarznę… Przed godziną piłem borygo…

Wczesnym świtem budzi faceta telefon… Klinika? – Pomyłka to
mieszkanie prywatne, odpowiada gość i rzuca słuchawkę. Za chwilę
znowu telefon. Klinika? – pyta ten sam głos. Odczep się baranie.
Mówię, że to mieszkanie prywatne – wrzeszczy facet waląc
słuchawką… Za chwilę telefon. O kur…, warczy facet. A w
słuchawce słychać, Jasiu! Nie denerwuj się! To ja, Staszek! Pytam
czy nie napiłbyś się klinika?

Mamo, tatuś jeszcze nie wytrzeźwiał po wczorajszych imieninach.
Dlaczego tak sądzisz, Sebastianku? Bo siedzi w kuchni i goli
lusterko.

Badanie skończone. Lekarz pyta Karola: Niech pan powie szczerze.
Często odczuwa pan gwałtowną chęć picia? Ależ skąd panie doktorze!
Do takiego stanu nigdy nie dopuszczam!…

Kolega zwierza się Kowalskiemu: Moja stara przysięgła, że mnie
zostawi, jak nie przestanę pić. No i co? No, będzie mi jej
brakowało…

Córeczka budzi się o trzeciej w nocy i mówi: Mamo, opowiedz mi
bajkę. Zaraz wróci tatuś i opowie nam obu…

Od jutra nie piję, koniec! Nie wierzę. Możemy się założyć, że
nie przestaniesz. Dobrze, przyjmuję zakład. O co się założymy? O pół
litra.