Dowcipy o myśliwym, myśliwych, myśliwy w dowcipie

Dowcipy: o myśliwym, myśliwych, myśliwy w dowcipie…

Myśliwy wrócił z polowania i przyniósł do domu zająca obdartego
ze skóry. Upolowałeś? – pyta się żona Tak! A dla czego nie ma skóry?
Wyobraź sobie, że upolowałem go jak się kąpał.

Myśliwy chwali się koledze: Ostatnio miałem wyjątkowe szczęście!
Jednym strzałem położyłem dwa zające, kuropatwę i dzika! Wielka
sztuka! Ja też tak potrafię! Strzelać? Nie, oszukiwać!

Myśliwi znoszą na polanę ustrzeloną zwierzynę. Nagle wszyscy
spostrzegają, że wśród trofeów łowieckich leży nieruchomy mężczyzna.
Natychmiast wezwano pogotowie Lekarz stwierdził zgon, a na karcie
zgonu napisał “Lekka rana postrzałowa. Śmierć nastąpiła na wskutek
wypatroszenia”

Białego myśliwego złapali w dżungli Murzyni: Wolisz śmierć, czy
buruburu? pytają się go. Wolę buruburu, odpowiada, bo wszystko
wydaje mu się lepsze od śmierci. Murzyni zgwałcili go i znowu
pytają: Wolisz śmierć, czy buruburu? Wolę śmierć, odpowiada z
godnością myśliwy. Zarządzam śmierć przez buruburu, ogłasza wódz
Murzynów.

Myśliwy opowiada znajomym swoje wspomnienia z ostatniego
polowania: Nagle wprost na mnie idzie sarna. Stanęła 10 metrów ode
mnie. Strzelam, ona ani drgnie. Strzelam drugi raz, trzeci…
Strzeliłem 15 razy, a ona dalej stoi. I wiecie, dlaczego ona tak
stała? Bo była głucha jak pień!

Myśliwy opowiada swoja przygodę z wężem-okularnikiem: Bestia
zaatakowała mnie, gdy spałem. Błyskawicznie oplotła mnie swoim
cielskiem… Jak się od niego uwolniłeś? Zrzuciłem mu z nosa okulary
i zanim je znalazł, byłem już daleko!

Myśliwy opowiada w licznym towarzystwie swoją przygodę łowiecką:
Polowałem tego dnia na zająca. Już miałem go na muszce, gdy nagle z
za krzaków wyskoczył lis i wbił zęby w kark szaraka. Nie zdążyłem
wystrzelić, gdy raptownie z góry jak pocisk spada jastrząb, chwyta w
szpony lisa i zająca i unosi ich w powietrze. I co? i co? Mierzę
dokładnie ze sztucera, strzelam. spada lis. Mierzę drugi raz.
Strzelam, spada jastrząb… A zając? Co z zającem? Zając jak to
zając, poleciał dalej…

Idzie myśliwy przez las, zobaczył małą dziurę w drzewie. Uuuu!,
zawołał. Uuuu!, odpowiedział mu piskliwy głosik. Myśliwy przystawił
strzelbę, strzelił i z dziupli wypadła martwa wiewiórka. Idzie
dalej. zobaczył większą dziurę w drzewie. Uuuu!, zawołał. Uuuu!,
odpowiedział mu nieco grubszy głos. Przystawił strzelbę i strzelił.
Wypadła martwa sowa. Idzie dalej. zobaczył wielką dziurę w skale.
Uuuu!, zawołał. Uuuu!, odpowiedział mu bardzo gruby głos, po czym
przejechał go wyjeżdżający z tunelu pociąg…

Dwaj myśliwi postanowili uczcić polowanie… i strzelili sobie
po jednym…